Magia sportu…

Dziś Dzień Sportu, święto poświęcone sportowej pasji, rywalizacji i tolerancji. Nie sposób wymienić wszystkich zasłużonych, wyróżnionych za sportowe osiągnięcia ludzi. Jest ich bardzo wielu. Można ich dzielić ze względu na wiek, epokę, dyscyplinę czy kraj. Wszystkich jednak łączy zawsze miłość do sportu, pasja i wytrwałość.

Dziś bycie „wysportowanym” czy potocznie mówiąc bycie „fit” jest modne. Często niestety moda i zdrowie nie idą w parze, nawet tutaj. Czasem bycie „fit” kończy się na modnych strojach czy dodatkach, a przygoda z prawdziwym sportem kończy się bardzo szybko. Brak szybkich efektów często ich zniechęca, brak im potrzebnej w sporcie wytrwałości. W sporcie nie chodzi o tą otoczkę, gadżety czy modne stroje. Tutaj trzeba mieć „serce do sportu” i być wytrwałym.

W tym wielkim dniu chciałabym przytoczyć sylwetki trzech postaci. Każda z nich posiada wszystkie ważne cechy sportowca, a dwie z nich wywodzą się z… Gminy Rakoniewice!

Pierwszą osobą, o której chciałam dzisiaj powiedzieć jest Florian Andrzejewski. Urodził się 16 lutego 1950 roku w Rostarzewie, zmarł 18 czerwca 1989 roku. Od młodzieńczych lat był miłośnikiem kolarstwa. Warto dodać, że nie każdy w tych czasach miał rower i odpowiedni sprzęt, zwłaszcza aby uprawiać kolarstwo szosowe, które było pasją i miłością Florka. Mimo takich niedogodności Florian Andrzejewski został Mistrzem Polski w jeździe indywidualnej na czas w 1976 roku, a to nie jedyne trofeum jakie zdobył. Gdy 25 sierpnia 2018 roku otwarto w rostarzewskim ratuszu wystawę poświęconą Florianowi, wiele osób otwierało oczy ze zdziwienia, że ten skromny facet zdobył aż tyle nagród. W 1972 roku zajął 3 miejsce w mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym, w 1974 miał na swoim koncie wygrany etap jazdy indywidualnej na czas w Wyścigu dookoła Polski, rok 1975 to kolejne 3 miejsce w mistrzostwach Polski. Rok 1976 to duże sukcesy 1 miejsce w mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym i 1 miejsce w wyścigu Pasmem Gór Świętokrzyskich. W 1977 roku to kolejne 2 i 3 miejsce w mistrzostwach Polski, drugie w wyścigu ze startu wspólnego, a trzecie w jeździe indywidualnej na czas. W 1978 roku zajął  1 miejsce w Memoriale płk. W. Skopenki. Wymieniłam tylko te najważniejsze osiągnięcia. Mimo, iż rozpisywały się o nim gazety, to nie każdy wiedział ile tak naprawdę osiągnął ten wspaniały skromny facet, który tak mocno pokochał kolarstwo szosowe. Aby nie zaginęła pamięć o nim i miały szansę go poznać młode pokolenia, zorganizowano w 2018 roku wystawę, którą można sobie przypomnieć – tutaj –.

Kolejną interesującą osobą w świecie sportu z Gminy Rakoniewice jest Jakub Szmatuła.
Kuba urodził się 22 marca 1981 roku w Poznaniu. Jest polskim piłkarzem, grającym na pozycji bramkarza w klubie Piast Gliwice. W trakcie swojej kariery grał w takich klubach jak: Lech Poznań, Zagłębie Lubin i Górnik Zabrze. W sezonie 2018/2019 wywalczył ze swoim klubem Piastem Gliwice tytuł Mistrza Polski, co jest największym w historii klubu osiągnięciem. Wcześniej musieli się zadowolić tytułem wicemistrza. Dzięki wytrwałości i treningom ciągle doskonali swoje umiejętności. Za swoje osiągnięcia, 16 maja 2016 roku podczas Gali Ekstraklasy został nagrodzony tytułem „Najlepszy Bramkarz Sezonu”. Został również wybrany do „Jedenastki sezonu 2015/2016” według portalu Wirtualna Polska Sportowe Fakty. 15 października 2016 roku przed derbowym starciem, przedstawiciele katowickiego „Sportu” wręczyli Jakubowi „Złote Buty” za zwycięstwo w klasyfikacji na najlepszego zawodnika 2015/2016. Dodatkowo otrzymał symboliczną pierwszą stronę dziennika upamiętniającą jego triumf w rankingu. Sukcesy sukcesami, ale warto podkreślić jeszcze jeden wyczyn Jakuba. Jest jedynym zawodnikiem, który w sezonie 2015/2016 wystąpił ze swoją drużyną od pierwszej do ostatniej minuty w każdym z 37 meczów, co daje razem 3300 minut gry! Brawo za wytrwałość i poświęcenie dla drużyny.

Ostatnią prezentowaną przeze mnie sportową gwiazdą jest Anita Włodarczyk, która przyszła na świat w położonym o ponad 90 kilometrów od Rakoniewic, Rawiczu 8 sierpnia 1985 roku. Jest polską lekkoatletką, dwukrotną złotą medalistką na igrzyskach olimpijskich, czterokrotną mistrzynią świata oraz wielokrotną rekordzistką świata w rzucie młotem (w tym mistrzynią kraju i Europy). Jest przykładem jak ciężka praca, pasja do sportu i determinacja w dążeniu do celu się opłaca i przynosi sukcesy. We wczesnej młodości trenowała speedrower – w 1998 roku została mistrzynią Europy juniorów w rywalizacji drużynowej. Już podczas nauki w szkole podstawowej zaczęła odnosić pierwsze sukcesy w lekkoatletyce kiedy to zwyciężyła w mistrzostwach województwa leszczyńskiego w czworoboju. Od 2001 roku zaczęła trenować w klubie Kadet Rawicz i początkowo zajmowała się rzutem dyskiem (w rzucie młotem zadebiutowała w 2002), a od 2005 roku startowała w barwach AZS-AWF Poznań.
Anita Włodarczyk była uczestniczką rozegranych w 2008 roku igrzysk olimpijskich jakie to miały miejsce w Pekinie, a podczas których zajęła 6. miejsce. Była oprócz tego złotą medalistką na igrzyskach olimpijskich w roku 2012, czyli w Londynie, jak również na tych rozegranych w brazylijskim Rio de Janeiro. Została Włodarczyk mistrzynią świata w roku 2009, następnie 2013 i 2015 – oraz 2017. W związku z tym była Włodarczyk medalistka złotą czterokrotnie – w 2009, 2013, 2015 i 2017, raz została też medalistką brązową w mistrzostwach Europy. Zwyciężyła też w klasyfikacji corocznego cyklu zawodów lekkoatletycznych w dyscyplinie rzut młotem, organizowanym od 2010 przez IAAF, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych, gdzie klasyfikację cyklu stanowi suma trzech najlepszych wyników podczas sezonu, a uzyskanych przez jednego zawodnika (Anita Włodarczyk zwyciężała w 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018). Zwyciężała i w czempionacie drużynowym Starego Kontynentu w latach: 2009 i 2015, jak również podczas zimowego pucharu w rzutach lekkoatletycznych w roku 2008 i roku 2009.Podczas całkiem już zwycięskich mistrzostw świata mających miejsce w Berlinie, sierpniu 2009 roku, wynikiem 77,96 m Włodarczyk ustanowiła rekord świata. W czerwcu 2010 r. poprawiła natomiast ten wynik uzyskując zawrotny rezultat 78,30. Z kolei 31 sierpnia 2014 r. w Berlinie po raz już trzeci poprawiła tenże rekord świata (uzyskując 79,58 m). 1 sierpnia 2015 Anita Włodarczyk została pierwszą kobietą w konkurencji rzut młotem, która przekroczyła 80 m, uzyskując wtedy wynik 81,08 m. I jakby tego było mało, 15 sierpnia 2016 roku na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro ponownie znowu Włodarczyk pobiła rekord świata w rzucie młotem osiągając wynik 82,29 m, który przetrwał zaledwie 13 dni, bowiem został poprawiony przez nią samą 28 sierpnia 2016 roku na warszawskim Memoriale Kamili Skolimowskiej – obecnie wynosi 82,98 m.. 
Otrzymała dwa bardzo dużej rangi odznaczenia państwowe: w roku 2009 otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski; natomiast w roku 2016 – Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

 

Jak widać możemy być dumni z naszych rodzimych sportowców. Aby osiągać wielkie rzeczy nie trzeba pochodzić z „wielkiego” miasta czy wpływowej rodziny. Zachęcamy do znalezienia swojej ulubionej, sprawiającej radość aktywności fizycznej i czerpmy z niej radość. Nie zniechęcajmy się na starcie, bądźmy wytrwali i nawet jeśli nie zajdziemy gdzieś daleko na kartach historii to na pewno zyskamy zdrowie, które jest bardzo ważne i satysfakcję.

 

 

Źródło: Wikipedia.pl i Zyciorysy.info

 

F
F
?